Tekst kuratorski prof. T. Cegielskiego do wystawy Masoneria. Pro Publico Bono

Wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie
11 września 2014 – 11 stycznia 2015

Czym jest masoneria, w Polsce zwana także wolnomularstwem? Sposobem godnego i rozumnego, a tym samym szczęśliwego wypełnienia dojrzałej fazy życia – jak utrzymują sami masoni? Intelektualną przygodą, wyzwaniem rzuconym rutynie myślenia i działania – jak chcą inni? Utopią, marzeniem o świecie odrobinę rozumniej zorganizowanym od tego, w którym przyszło nam żyć? Szerokim ruchem społecznej naprawy, solidarności i samopomocy albo przeciwnie – zasłoną dla wąskiego, elitarnego grona, sceptycznego wobec zasad demokracji? A może jest systemem wtajemniczeń w jakieś dziwaczne, archaiczne obrzędy, budzące podejrzenia jednych i śmiech drugich?

Zapewne wolnomularstwo było i jest wszystkim, o czym tu wspomniano. Interpretacja należy do nas. Intencją autorów wystawy jest zapoznanie polskiej publiczności nie tylko z historią i dorobkiem rodzimej masonerii, ale przede wszystkim z wartościami, jakie prezentuje, i z językiem, za pomocą którego je wyraża. Innymi słowy: z obrazem świata, jaki kształtuje. Także z sylwetkami ludzi, znanych z racji zasług dla polskiej kultury, nauki, życia politycznego i ekonomicznego, jednak rzadko kojarzonych z wolnomularstwem. Kto dziś pamięta, że adeptami masonerii i aktywnymi członkami lóż byli (między innymi): Wojciech Bogusławski, twórca narodowej sceny, Józef Elsner, kompozytor i nauczyciel Szopena, generał Jan Henryk Dąbrowski, Józef Wybicki, autor słów do Mazurka Dąbrowskiego; w czasach nam bliższych wybitni lekarze: Rafał Radziwiłłowicz, Jan Mazurkiewicz i Mieczysław Michałowicz; także uczeni: biolog Mieczysław Konopacki, matematyk Kazimierz Bartel, archeolog (i przyszły premier) Leon Kozłowski, fizyk Mieczysław Wolfke? Kto pamięta, że Rafał Radziwiłłowicz zakładał w Tworkach pod Warszawą pierwszy nowoczesny szpital psychiatryczny, a w odrodzonej Rzeczypospolitej organizował Naczelną Izbę Lekarską? Kto wie, że profesor Mieczysław Michałowicz stworzył w Warszawie klinikę pediatryczną? Kto wie, że aktywnymi wolnomularzami byli działacze polityczni i społeczni: Marian Ponikiewski, Hipolit Gliwic, jego syn Tadeusz Gliwic oraz Marian Falski, autor elementarza?

Zwiedzający wystawę będą mogli się przekonać, że masoneria – posługując się uniwersalnym językiem symboli, alegorii i przypowieści – odwołuje się do wartości i tradycji zrozumiałych dla wszystkich ludzi, bez względu na ich status społeczny, narodowość i wyznanie. W swych szeregach łączy bywalców salonów ery „dawnego porządku”, porwanych rewolucyjnym zapałem żołnierzy Napoleona, intelektualistów i artystów epoki romantyzmu, zafascynowanych ideą postępu uczonych i przedsiębiorców, legionistów Józefa Piłsudskiego, pierwszych skautów i harcerzy, przedwojennych budowniczych Gdyni i wreszcie odradzającą się klasę średnią III Rzeczypospolitej.

Wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie, wraz z towarzyszącym jej wydawnictwem (złożą się nań szkice na temat idei i historii wolnomularstwa, a także przewodnik po ekspozycji z wykazem prezentowanych obiektów), pokazuje masonerię jako trwały element naszej kultury i historii – i to w wielorakim sensie. Jako spadkobierczynię sięgających antyku tradycji ezoterycznych, przede wszystkim jednak jako zrodzony w niezbyt odległych czasach, na przełomie XVII i XVIII wieku, dobrowolny, zorganizowany ruch ludzi wolnych i niezależnych, świadomych własnego miejsca w świecie i celu istnienia. Powołane przez nich do życia instytucje – loże, kapituły czy wielkie loże, wraz z powstającymi równolegle klubami, salonami literackimi i stowarzyszeniami naukowo-literacko-artystycznymi, stały się trwałym elementem nowoczesnego krajobrazu intelektualnego.

Stąd też zamysł autorów scenariusza wystawy, Tadeusza Cegielskiego, historyka kultury (pełniącego zarazem funkcję kuratora wystawy), Krzysztofa Załęskiego i Antoniego Ziemby, historyków sztuki i muzealników, oraz Ewy Świder-Grobelnej, plastyka-scenografa, by pokazać, że w obrazie świata prezentowanym przez wolnomularstwo jest miejsce zarówno na jednostkę, jak i na zbiorowość (taką jak naród czy państwo), a także na religię oraz wyrażające ją instytucje (kościół, synagoga). Intencją autorów wystawy jest ukazanie głębokiego związku pomiędzy wolnomularstwem i obszarem kultury (nie tylko kultury artystycznej, ale i obyczaju), a także ze światem polityki, nauki i edukacji. Związek tak głęboki, że z codziennej perspektywy niemal niewidoczny. Związek uniwersalny i ponadczasowy.

Tadeusz Cegielski
Warszawa, w maju 2014

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *