Wystawa: MASONERIA PRAWDZIWA. BYDGOSZCZ – INWOROCŁAW, DWA WIEKI TRADYCJI

Wszystko na świecie, co ma się wydarzyć, znajdzie na to swój czas i miejsce. Tak właśnie stało się z zorganizowaniem wystawy „Masoneria Prawdziwa. Bydgoszcz – Inowrocław dwa wieki tradycji”. Czy był to jeden z planów Wielkiego Architekta, który doszedł do wniosku, abym i ja dołożył swoją cegłę do tej wielkiej budowli? Tego nie wiem. Ale liczę, że ma poczucie humoru i taki właśnie był jego zamysł.

Plan ten powstał, gdy odwiedziłem wystawę w Archiwum Państwowym w Bydgoszczy pt. „Sztuka Królewska w Bydgoszczy. 230 lat tradycji wolnomularskich”. Wystawa zachwyciła mnie swoim opracowaniem i zebranymi na niej masonikami. Miałem szczęście, ponieważ trafiłem na dr. Marka Romaniuka, z którym uciąłem sobie pogawędkę na temat wolnomularstwa na tych terenach, czyli w Bydgoszczy, Inowrocławiu, Toruniu.

Kiedy wracałem do domu, zaczął w mojej głowie kiełkować pomysł na pokazanie tejże wystawy także w Inowrocławiu. Dlaczego? Ponieważ Inowrocław miał swoje związki z wolnomularstwem od chwili, kiedy w 1820 roku powstała loża Zum Ritterkreuz, a ślady życia inowrocławskich masonów wprawne oko rozpozna na zdobieniach niektórych kamienic.  Bydgoska wystawa trwała do końca lutego 2014 roku. Miałem więc dużo czasu. Był wszak październik roku 2013.

I tu zaczyna się właściwy moment, kiedy klocki układanki łączą się w idealną całość. Na przełomie lutego i marca do skrzynki Kujawskiego Centrum Kultury w Inowrocławiu trafia wiadomość z ofertą zorganizowania wystawy prac inspirowanych symboliką masońską. Pisze Andrzej Masianis. Szczęście (?!), że to właśnie ja odczytuję tę wiadomość. Przypominam sobie o moim pomyśle z bydgoską wystawą. Chwytam za telefon i… sprawy toczą się szybko. Ustalenie wolnego terminu w galerii i nawiązanie kontaktu, nie bez pomocy Andrzeja Masianisa, z Tomaszem Szmagierem, którego chyba Czytelnikom „Wolnomularza Polskiego” nie muszę przedstawiać. Idea połączenia wystawy poświęconej wolnomularstwu w Inowrocławiu ze sztuką, jak się SZYBKO okazało, zainteresowała wszystkie strony.

Tak oto 25 kwietnia o godzinie 18:00 otworzyliśmy w Inowrocławiu wystawę „Masoneria Prawdziwa. Bydgoszcz – Inowrocław dwa wieki tradycji”.

Po krótkim przywitaniu i przedstawieniu szanownych gości, Tomasz Szmagier trzykrotnym głośnym stuknięciem obcasem otworzył wystawę (młotek leżał w gablocie) i rozpoczął mini wykład, wprowadzając gości w historię wolnomularstwa i w jego idee. Specjalnie na tę wystawę została przygotowana plansza poświęcona wolnomularstwu w Inowrocławiu i dopełniała ona historię wolnomularstwa bydgoskiego, z którym było ono związane.

Padały pytania, które potwierdzają niestety krążącą nadal czarną legendę o wolnomularstwie, pokutującą w naszym społeczeństwie. Jak się okazuje, takie spotkania, wystawy są potrzebne, aby można było – jeśli nie przekonać się do racji wolnomularskich – to chociaż wyrobić sobie własne zdanie. Prace prezentowane na wystawie zrobiły wrażenie na oglądających. Ich siłą jest możliwość wejścia w świat wolnomularskich symboli, którego drzwi uchylają nam artyści. Interpretowania ich na swój sposób. Przemawiają do podświadomości odbiorcy. Przenoszą w wyobraźni w świat pracy loży. Linas Domarackas, Wojciech Mościbrodzki i Andrzej Masianis, trzej artyści, trzy odmienne style, pełne jednak swoistego magnetyzmu.

Na wystawie zjawił się dr Tomasz Łaszkiewicz, który w 1998 roku w periodyku „Ziemia Kujawska” (t.13), pisał o masonerii inowrocławskiej. Kiedy sala opustoszała, panowie Tomasz Szmagier i Tomasz Łaszkiewicz nadal dyskutowali i wymieniali się informacjami. Kto wie, może uda się zorganizować kiedyś panel naukowy w Inowrocławiu o masonerii na Kujawach i Wielkopolsce? Kolejny pomysł, który mi zakiełkował w głowie. Wiosna, to chyba wszystko tłumaczy…

 

***

Na koniec mała anegdota. W trakcie wystawy podchodzi do mnie starsza pani z poważną miną na twarzy, nie wiem dlaczego, ale podświadomie przygotowuję się na reprymendę. – Proszę mi odpowiedzieć, ponieważ mnie to ciekawi, czy kobiety też są przyjmowane do wolnomularstwa? Bardzo bym chciała to wiedzieć…*.

Życie potrafi zaskoczyć!

 

Jarosław Wojtasiński, Inowrocław

 

*O wolnomularstwie kobiecym czytaj blok na str….

REDAKCJA

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *